
Kiedy Dracja rozpoczęła nowy żywot na Kontynencie Północnym, II Federacja wyciągnęła do niej pomocną dłoń w ramach swojej polityki kredytu zaufania wobec państw nowych, zapraszając przedstawicieli jej władz na ważne dla nas uroczystości czy też odstępując nieco od zasad funkcjonowania Obszaru Bez Przynależności Państwowej pod Ochroną II Federacji Nordackiej, przekazując na prośbę Dracjan półwysep krymski, oryginalnie wydzielony przecież z integralnych terenów założycielskich II FN celem umożliwienia lokowania się tam nowych mikronacji.
Ponieważ rząd Dracji nie miał funduszy niezbędnych do zakupu tych ziem, Federacja zamiast odrzucić prośbę zgodziła się na zapłatę w postaci udostępnienia przez DRLD miejsca na swoim terytorium pod nordackie bazy wojskowe, co zostało wkrótce potem potwierdzone traktatem.
Jednakże gdy w końcówce lipca bieżącego roku gorsza część Mikroświata postanowiła przeprowadzić kampanię nienawiści wymierzoną w Nordatę a usprawiedliwianą histerią w sprawie opublikowania prywatnie przez Premiera FN żartu nawiązującego do popularnych memicznych trendów na swoim własnym forum, by następnie sprawę rozdmuchać i Premiera Trinitza przedstawić jako próbującego w ten sposób przekonać opinię publiczną, iż znani krytycy Noffolandu magicznie go pokochali - Dracja, tak dumna z swojej niezależności i aż paląca się do sprzątania Nordaty, uległa presji, łamiąc traktat nordacko-dracki poprzez jednostronne "zawieszenie" obowiązywania traktatu oraz zgody na funkcjonowanie nordackich baz wojskowych na swoim terytorium. Dokonując swej decyzji jednostronnie i bez nawiązywania dialogu, o którym tyle mówią, władze Dracji złamały Artykuł Drugi, Czwarty i Piąty pięciopunktowej umowy.
Uznajemy takie zachowanie względem nas za obraźliwe. Władze drackie najwyraźniej myślą, że mogą poprzestawać na afirmowaniu rządów prawa i dialogu, a jak przychodzi co do czego, mają przywilej dowolnego zmieniania raz zawartych umów. Jeżeli prywatna wypowiedź członka władz nordackich nie wymierzona wcale w Drację ma zaważać na relacjach dracko-nordackich, to cóż powiedzieć o jawnie wrogich, niewybrednych komentarzach członków władz drackich względem Nordaty? Od slanderów, przez publiczne kłamstwa na temat intencji Nordatczyków, po szyderstwa prawione ku uciesze Zwierzogrodu i Wolnogradu - gdyby Nordata miałaby przyjąć barbarzyńskie drackie standardy postępowania i dodać do nich zasadę proporcjonalności, wówczas te wszystkie kompromitacje przedstawicieli elit DRLD musiałyby poskutkować wypowiedzeniem wojny, czy też podobnie radykalnym działaniem. A coś takiego przecież nie nastąpiło.
Więcej, Nordata decydowała się ignorować głupotę władz Dracji, licząc w możliwość porozumienia. Nie żądaliśmy dotąd nawet zwrotu Krymu, chociaż mieliśmy po temu każde prawo, gdyż druga strona nie wypełniła swojej części umowy. A teraz doszły nas słuchy, że Dracja jest dumna z swojej polityki zagranicznej, twierdząc, że zachowuje neutralność względem zarówno Odrodzeniowej Nordaty, jak i obozu prokalkilistycznego. Jeśli obchodzenie się z Nordatą jak z państwem drugiej kategorii i wtrącanie się w nie swoje sprawy by znaleźć pretekst do nielegalnego wymiksowania się z podpisanej umowy zwie się u was neutralnością, to my takiej neutralności podziękujemy. Zamiast próbować narzucać sąsiadom swe poronione pomysły, władze DRLD powinny najpierw popracować nad własną prawdomównością.
Relacje Nordaty z Dracją nie są koniecznością ani pewnikiem. Dotychczas w odpowiedzi na nasze przyjazne nastawienie usiłowano potraktować nas jak głupców, sprowadzając relację partnerską do jakiegoś dziwnego cyrku, w którym władze DRLD dają sobie dobre trzy miesiące, żeby na spokojnie zastanowić się, czy aby na pewno chcą wypełniać swoje zobowiązania traktatowe. Niniejszym informuję, iż jeśli Dracja okaże się niezdolna do uczciwego i równego traktowania FN, Federacja najzwyczajniej w świecie przestanie marnować sobie na nią czas, a zwróci się ku partnerom uczciwym.
Chcielibyśmy, abyśmy w odpowiedzi na tę notę spotkali się wreszcie z podejściem normalnym, pozbawionym prężenia muskułów i fantazjowania o ustalaniu nowego porządku na Kontynencie Północnym. Wystarczająco długo nordacka dyplomacja znosiła błędy Dracji w nadziei, że ta znormalnieje. Jeśli w ciągu doby od dostarczenia tej noty DRLD nie zezwoli na funkcjonowanie na swoim terenie nordackich baz wojskowych zgodnie z traktatem, strona nordacka również da sobie jakiś czas na przeanalizowanie przyszłości naszych stosunków, a następnie podejmie odpowiednie kroki, by je już wkrótce zakończyć. Nie zgadzamy się na odpowiedź żadnego drugiego października, ale teraz. Skoro Dracja postanowiła najpierw podjąć radykalne działanie, a potem dać sobie czas na namysł, teraz również będzie miała okazję wykazać się umiejętnością szybkiego podejmowania decyzji - oby słusznych.
(-) Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Minister Spraw Zewnętrznych II Federacji Nordackiej
